Pełny trzeci wymiar
Elementy graficzne wystające poza główną powierzchnię billboardów nie są już niczym szczególnym i nawet nie wzbudzają już tak dużego jak wcześniej zainteresowania przechodniów. Twórcy reklamy wielkoformatowej coraz częściej właśnie w taki sposób urozmaicają przekaz, więc billboardy te stały się codziennością, a co za tym idzie, po prostu wtopiły się w miejską przestrzeń. Efekt, który do niedawna zadziwiał, ożywiał i dynamizował obrazy (np. jak w przypadku samochodu, który wyjeżdża z billboardu lub wyskakującego z wody rekina) nie wzbudza emocji. Nie znaczy to wcale, że na płaszczyźnie rozwiązań dotyczących tradycyjnych billboardów nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie.
Pojawił się prawdziwy trzeci wymiar. Z billboardów prezentujących system do odprowadzania wody z dachu wystają… elementy konstrukcyjne systemu rynnowego, a dokładnie rynny i rury spustowe. I nie są to wyłącznie wystające z tablicy płaskie fragmenty płyt z nadrukowaną grafiką, ale makiety produktów w skali 1:1. Współgrają one w pełni z grafiką, ponieważ są zamontowane tak, jakby rzeczywiście stanowiły wykończenie umieszczonego na billboardzie dachu. Są przedłużeniem tablicy, można powiedzieć, że dzięki nim przekaz „ożywa”. Poza tym zyskał dodatkową wartość. Rynny można obejrzeć z bliska (medium znajduje się na terenie otwartym, przy ciągu komunikacyjnym dla pieszych), a nawet dotknąć. A co najważniejsze, nie jest to tylko plansza z nadrukiem.
To ciekawe rozwiązanie, wprowadza powiew świeżości do reklamy wielkoformatowej choć wcale nie jest wielkim odkryciem, i nie wymaga tak naprawdę innowacyjnej technologii, a jednak stanowi oryginalne i interesujące podejście do rozwiązań reklamowych na billboardach.
Komentarze
Zaloguj się,aby zobaczyć ceny
Wieści z branży

20-22 X 2010 Bydgoszcz
I edycja targów Reklama Expo 2010 i Międzynarodowe Targi Druku Cyfrowego Cyfrodrux 2010
[ więcej ]


[ Wszystkie ]







